Przejdź do treści

O mnie

Michał. Praktyk kambo, certyfikat IAKP

Nie przyszedłem do kambo z kursu. Przyszedłem z dżungli, w której spędziłem czas wśród ludzi traktujących żabę jak starszego krewnego, nie jak produkt.

Peru

Pierwszy raz zobaczyłem kambo w miejscu, gdzie nie ma zasięgu, prądu ani lustra. Patyczek, deszczułka z wysuszoną wydzieliną, odrobina śliny, ogień. Żadnej otoczki. Za to ogromna uważność na to, ile nałożyć i komu. Tam nauczyłem się, że kambo to nie usługa, tylko relacja: z żabą, z lasem, z ludźmi w kręgu.

Przyjmowałem kambo wiele razy, zanim pomyślałem o prowadzeniu kogokolwiek. To ważne: nie da się rzetelnie prowadzić przez coś, czego się nie przeszło samemu, wielokrotnie, także w dni, gdy było ciężko.

IAKP

IAKP, International Association of Kambo Practitioners, to międzynarodowa organizacja zrzeszająca praktyków, z własnym kodeksem etyki i protokołami bezpieczeństwa: kwalifikacja, limit wody, liczba punktów, postępowanie w sytuacjach trudnych. Szkolenie obejmuje anatomię, farmakologię peptydów, pierwszą pomoc i wiele godzin praktyki pod okiem nauczycieli. Certyfikat pokazuję każdemu, kto poprosi, bez numeru na stronie (prywatność), z numerem na miejscu.

Czego żaden certyfikat nie daje: pokory, cierpliwości i gotowości, żeby powiedzieć „nie”. To wyniosłem z Peru.

Jak pracuję

Poza kambo

Prowadzę też oczyszczanie ziołami (szałwia, palo santo, kopal) i ceremonię rapé, które otwierają każde spotkanie. Od lat ćwiczę sztuki walki i pracuję z oddechem, to pomaga mi trzymać spokój w kręgu, gdy komuś jest ciężko.

Jeśli chcesz zapytać o coś, czego tu nie ma: kontakt@kambosito.pl albo Facebook Kambosito.